Dyrektor szpitala w Krośnie na Podkarpaciu - mimo nacisków środowiska lekarskiego - nie zamierza podać się do dymisji. Przyczyną konfliktu jest wprowadzenie elektronicznego systemu rozliczania czasu pracy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Medycy twierdzą, że dyrektor Mariusz Kocój skonfliktował załogę, destabilizuje pracę szpitala i obniża jakość świadczonych usług medycznych.

Dyrektor zapewnia, ze - mimo wypowiedzeń z pracy złożonych przez lekarzy - pacjenci nie muszą się obawiać o swoje zdrowie.

Gość Polskiego Radia Rzeszów przypomniał, że okres wypowiedzenia umowy o pracę wynosi 3 miesiące, a więc do grudnia medycy powinni pracować. Dyrektor szpitala jest przekonany, że do tego czasu uda się osiągnąć kompromis.

Dymisji Mariusza Kocója domaga się 118 spośród 200 pracujących w szpitalu lekarzy.

Jutro odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie rady społecznej szpitala, podczas którego zostanie podjęta próba rozwiązania konfliktu.


Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Mirek (gość)

Popieram postawę dyrektora i życzę mu wytrałości w przykręcaniu rozpasanych lekarzy i liderów ich organizacji związkowych.