4 liga podkarpacka. Sokół Kolbuszowa Dolna znalazł sposób na Polonię Przemyśl

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Gracze Sokoła (nz. strzał oddaje Paweł Dziedzic) musieli się mocno postarać by zgarnąć pełną pulę w starciu z przemyską Polonią
Gracze Sokoła (nz. strzał oddaje Paweł Dziedzic) musieli się mocno postarać by zgarnąć pełną pulę w starciu z przemyską Polonią Marcin Jastrzębski
Udostępnij:
Zespół Sokoła przystąpił do tego meczu dobrze zmotywowany. Kolbuszowska drużyna chciała zrehabilitować się za inauguracyjną przegraną z Wisłokiem Wiśniowa.

Gospodarze mając w środku pola przewagę (5 pomocników) często odbierali piłkę Polonii, która również chciała cos ugrać pressingiem. - Pasuje nam odważna gra Polonii, bo możemy wychodzić z szybkimi kontrami - komentował na ławce Norbert Król, kierownik Sokoła.

W I połowie gol dla Sokoła wisiał w powietrzu, bo obrona Polonia coraz gorzej radziła sobie z aktywnymi skrzydłami miejscowych. Aktywny był Paweł Dziedzic. Najpierw sprawdzał umiejętności Artura Kuźmy z prawej strony, a gdy był na lewej stronie, po ładnym dryblingu trafił w słupek. W międzyczasie Sokół objął prowadzenie, bo mocne podanie Szymona Urbaniaka przeciął Hubert Błahuciak i piłka wpadła do siatki.

Zagrożeniem dla Polonii był również Klaudiusz Dziedzic. Po jednym z jego strzałów piłka przeszła tuż obok słupka. Przemyska drużyna przebudziła się pod koniec I połowy. Blisko celu był Krystian Kazek. Piłka po jego uderzeniu z lewej nogi przeszła tuż obok słupka. Dobrym podaniem sprzed końcowej linii obsłużył go Mateusz Wanat.

Polonia w drugiej połowie ruszyła do mocniejszych ataków. Goście byli blisko szczęścia po rzucie wolnym. Piłka odbiła się od słupka, a przy próbie dobitki jeden z graczy Polonii był zablokowany. Potem Kamilowi Mazurkowi pomagał Paweł Remut. Wybijał odbitą przez niego piłkę. Sokół mógł grać z kontry i duet Brian Dziedzic z Kamilem Aabem byli zagrożeniem dla Polonii. Ten drugi kilka minut po wejściu (i podaniu B. Dziedzica) przegrał pojedynek sam na sam z Arturem Kuźmą. Kamil Mazurek musiał mieć się na baczności, gdy w pole karne wjeżdżał Mateusz Wanat. Po drugiej stronie Aab mógł znów pokonać Kuźmę, ale niecelnie dobijał piłkę po uderzeniu Łukasza Gorzelanego.

Końcówka była emocjonująca. Polonia przeważała, ale nawet mając piłkę na połowie Sokoła nie umiała stworzyć sobie stuprocentowej sytuacji.

Komfortowy finisz Sokołowi zapewnił Krzysztof Szymański. Wiedział co zrobić z odbitą przez Kuźmę piłką (po strzale Aaba). W ostatniej akcji meczu Sokół miał jeszcze jedną kontrę. Mając liczebną przewagę przed polem karnym Polonii, skończyło się na... odgwizdaniu pozycji spalonej.

Sokół Kolbuszowa Dolna - Polonia Przemyśl 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 H. Błahuciak 35, 2:0 K. Szymański 84.

Sokół: Mazurek - Darłak, Remut, Szkolnik - P. Dziedzic (70 Gorzelany), Misko (56 B. Dziedzic), Kołacz ż, Ilnicki, K. Dziedzic (82 Ogiba) - Urbaniak (51 Aab), K. Szymański. Trener Waldemar Mazurek.

Polonia: Kuźma - H. Błahuciak (80 Walczyszewski), Kuźniar, Czuryk (66 Szpilka), Kowalski - Kazek, Andreasik (46 Janas), Głuszko (60 Perez), R. Błahuciak - Wanat - Zanko. Trener Piotr Cisek.

Sędziował Pająk (Mielec). Widzów 200.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Materiał oryginalny: 4 liga podkarpacka. Sokół Kolbuszowa Dolna znalazł sposób na Polonię Przemyśl - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie