Dwóch Turków z lewymi dokumentami zatrzymano na granicy w Medyce. Jeden uciekał przed macochą, drugi jechał do ukochanej

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Fałszerstwo dokumentów przedstawionych przez Turków na granicy, potwierdzono za pomocą specjalistycznego sprzętu.
Fałszerstwo dokumentów przedstawionych przez Turków na granicy, potwierdzono za pomocą specjalistycznego sprzętu. BiOSG
Na polsko-ukraińskim przejściu w Medyce funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali dwóch Turków, którzy posługiwali się podrobionymi dokumentami. Jeden tłumaczył się, że ucieka przed macochą, drugi chciał dotrzeć do ukochanej w zachodniej Europie.

Młodszy cudzoziemiec ma 18 lat, starszy 27. Obaj do odprawy na wjazd do Polski w drogowym, polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce.

- Oprócz paszportów wydanych przez władze Turcji posiadali belgijską oraz włoską kartę pobytu. Strażnicy graniczni wyspecjalizowani w ustalaniu autentyczności dokumentów od razu nabrali podejrzeń co do przedstawionych tytułów pobytowych

- informuje ppor. SG Piotr Zakielarz z referatu prasowego Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Z pomocą specjalistycznego sprzętu potwierdzono, że dokumenty uprawniające do pobytu na terytorium Unii Europejskiej są fałszywe. Wykonano je na wzór oryginalnych, jednak brakowało w nich kilku zabezpieczeń potwierdzających autentyczność.

Obaj zatrzymali obcokrajowcy rozmawiali z funkcjonariuszką SG biegle posługującą się językiem tureckim. Szczegółowo opowiedzieli historię podróży.

Okazało się, że pochodzą z tej samej miejscowości z okolicy Ankary (Turcja).

Młodszy z mężczyzn nie dogadywał się z macochą, starszy chciał dotrzeć do dziewczyny poznanej przez internet. Tak motywowani, zdobyli podrobione dokumenty, płacąc za nie po 1,5 tys. euro każdy (równowartość ponad 6 tys. złotych). Na ich podstawie chcieli dotrzeć na zachód Europy i tam się osiedlić.

- Usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstwa. Otrzymali odmowę wjazdu i wrócili na Ukrainę. O konsekwencjach prawnych zdecyduje sąd - informuje ppor. Zakielarz.

Zdecydowana większość nielegalnych imigrantów, zatrzymanych na zielonej granicy polsko-ukraińskiej bądź w głębi Polski przyznaje, że chcą się dostać do zachodniej bądź północnej Europy w celach zarobkowych, albo żeby się osiedlić. Niektórzy jednak, jako uzasadnienie nielegalnego przekroczenia granicy, przedstawiają skomplikowane sytuacje rodzinne.

Pod koniec ubiegłego roku 39-letni Turek został zatrzymany w okolicach Lubaczowa, tuż po nielegalnym przekroczeniu granicy. Jak wyjawił, od dwóch lat mieszkał z żoną i dzieckiem na Ukrainie, ale nie wiodło się mu w małżeństwie i postanowił uciec do Niemiec. Notowane są też przypadki nielegalnego przekroczenia granicy z Polski na Ukrainę, których powodem jest miłość. Na początku 2019 r. w Malhowicach koło Przemyśla został zatrzymany 41-letni Kazach, który przygotowywał się do nielegalnego przekroczenia na Ukrainę, aby odwiedzić ukochaną.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Materiał oryginalny: Dwóch Turków z lewymi dokumentami zatrzymano na granicy w Medyce. Jeden uciekał przed macochą, drugi jechał do ukochanej - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie