Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Kobieta z Przemyśla myślała, że pomaga w tajnej akcji policjantom. Straciła 50 tys. złotych

OPRAC.:
Łukasz Solski
Łukasz Solski
Fz/pixabay.com
Apele i ostrzeżenia przemyskich policjantów dotyczące oszustw metodami "na wnuczka", "pracownika banku" i "na policjanta" docierają do szerokiego grona osób, które nie dają się oszukać. Niestety jedną z mieszkanek Przemyśla przestępcy zmanipulowali w taki sposób, że kobieta, myśląc, że bierze udział w policyjnej akcji, straciła 50 tys. złotych.

Na telefon komórkowy 59-letniej mieszkanki Przemyśla zadzwoniła osoba podający się za pracownika banku, która twierdziła, że z konta zarządzanego przez 59-latkę, ktoś wypłacił 700 złotych i że przelew został wykonany na terenie zachodniej Polski. Dodatkowo poinformował kobietę, że jej dane zostały prawdopodobnie wykradzione przez nieuczciwego bankowca i teraz wspólnie z policją prowadzą tajną akcję mającą na celu wykrycie sprawcy. Kobieta uzyskała również informację, że ma udać się natychmiast do banku i wybrać pieniądze, aby nie padły łupem złodziei.

Będąc cały czas w kontakcie z rzekomym bankowcem, 59-latka wybrała swoje oszczędności. Posegregowała pieniądze, tak jak kazał jej mężczyzna i udała się do bankomatu, by wpłacić je za pomocą kodów BLIK, które podawał jej oszust. Po dokonaniu wpłat mężczyzna zapewnił kobietę, że zaraz do niej zadzwonią z Komendy Głównej Policji. Po chwili 59-latka otrzymała telefon od kobiety, która przedstawiła się jako funkcjonariuszka KGP i potwierdziła, że trwa tajna akcja, która ma na celu zatrzymanie pracownika banku, który wykrada dane osobowe klientów.

Oszuści cały czas manipulowali kobietą, twierdzili, że to już prawie koniec akcji, lecz musi jeszcze wrócić do banku i zaciągnąć pożyczkę. Wówczas mieszkanka Przemyśla zaczęła się zastanawiać i podejrzewać, że może być to oszustwo i poprosiłaby zwrócili jej 50 tys. złotych, które wpłaciła w bankomacie. Niestety kobieta została ponownie przekonana przez kobietę podającą się za funkcjonariuszkę policji, że jest już osoba zatrzymana i tylko ta transakcja zapewni powodzenie akcji. Gdy w banku okazało się, że 59-latka otrzyma pożyczkę, lecz nie dostanie gotówki, tylko zostanie ona przelana na jej konto, oszuści odpuścili i poinformowali kobietę, że została oszukana na 50 tys. złotych.

Mieszkanka Przemyśla zgłosiła sprawę na policję.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kobieta z Przemyśla myślała, że pomaga w tajnej akcji policjantom. Straciła 50 tys. złotych - Nowiny

Wróć na przemysl.naszemiasto.pl Nasze Miasto