Rehabilitacja pocovidowa w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu. "Już po kilku dniach widać poprawę" [ZDJĘCIA]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Rehabilitacja pocovidowa w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu. Wojewódzki Szpital w Przemyślu
W oddziale rehabilitacji kardiologicznej Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu prowadzona jest rehabilitacji pocovidowa. Korzystający z niej pacjenci są zadowoleni: Już po kilku dniach widać poprawę.

Wojewódzki Szpital w Przemyślu jest jedną z placówek, które pomagają osobom po ostrej fazie choroby Covid -19 wrócić do sprawności przed zakażeniem.

Do najczęściej wymienianych objawów tak zwanego zespołu postcovid należą:

  • upośledzona tolerancja wysiłku,
  • wzmożona męczliwość,
  • przewlekłe zmęczenie,
  • problemy kardiologiczne,
  • bóle w klatce piersiowej,
  • trudności w oddychaniu,
  • tachykardia,
  • neurologiczne zaburzenia koncentracji,
  • zaburzenia w zapamiętywaniu,
  • zaburzenia depresyjno-lękowe.

- Te wszystkie dolegliwości powodują, że pacjenci wymagają rehabilitacji

– twierdzi Dariusz Paszkiewicz, p.o. kierownika oddziału rehabilitacji kardiologicznej Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu.

– W tej chwili zbieramy owoce pierwszych dwunastu miesięcy pandemii. Wszystkie badania pokazują, że zmiany w płucach i w układzie krążenia u chorych na Covid-19 powoli się cofają, natomiast jest to długi proces. Nawet po roku jeszcze są pozostałości tych zmian. Dotyczą one głównie elastyczności tkanki płucnej, dlatego fizykoterapia, która ma na celu poprawę wydolności układu oddechowego jest jak najbardziej wskazana i uzasadniona. Jest to dla tych pacjentów droga do normalnego funkcjonowania

– mówi Marek Zasadny, kierownik oddziału pulmonologii szpitala wojewódzkiego w Przemyślu.

Jak wyjaśnia Zasadny, w układzie krążenia najczęściej dochodzi do zespołów wykrzepiania wewnątrznaczyniowego, których najdramatyczniejszą postacią jest zatorowość tętnic płucnych. Ma to również wpływ na funkcjonowanie układu oddechowego.

Kompleksowy program rehabilitacji NFZ realizowany jest w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu

Aby pomóc pacjentom w powrocie do pełnej sprawności, Narodowy Fundusz Zdrowia utworzył kompleksowy program rehabilitacji. Taki turnus może trwać od 2 do 6 tygodni. Na Podkarpaciu funkcjonuje 12 oddziałów stacjonarnych, które zajmują się leczeniem i rehabilitacją pacjentów z przebytą infekcją covid-19.

Podstawą przyjęcia jest skierowanie przez lekarza, który ma podpisaną umowę z NFZ. Drugim warunkiem jest zachorowanie na covid potwierdzone testem.

– Po przyjęciu na oddział pacjent ma ocenianą wydolność wysiłkową, oceniane są jego parametry wentylacyjne w badaniu spirometrycznym, a następnie trafia pod opiekę całego grona specjalistów lekarzy rehabilitacji medycznej, kardiologów, pulmonologów i pielęgniarek

– wylicza D. Paszkiewicz.

Podczas pobytu pacjent współpracuje z fizjoterapeutą, wykonując odpowiednie ćwiczenia

– Są to ćwiczenia nie tylko oddechowe, ale także trening wytrzymałościowy, pozwalający poprawić wydolność, elementy treningu oporowego, żeby zwiększyć masę mięśniową pacjenta

– opisuje szef oddziału rehabilitacji.

Pacjent ma wsparcie psychologa, gdyż rehabilitacja ma bowiem usprawnić pacjenta nie tylko pod względem fizycznym, ale również psychicznym i pozwolić mu powrócić do stanu przed zachorowaniem. Niekiedy ten proces wymaga trochę czasu.

Pacjenci szpitala w Przemyślu chwalą rehabilitację pocovidową

– Zachorowałem końcem marca. Szybko trafiłem do szpitala, rozwój choroby też był bardzo szybki. W szpitalu spędziłem 4 tygodnie, z tego półtora tygodnia byłem pod respiratorem. Mój stan w pewnym momencie był oceniany jako krytyczny. Najgorszy moment był 1 kwietnia. To niestety nie był prima aprilis, tylko smutna rzeczywistość

– wspomina 47-letni Mariusz Siedlewicz.

Jak zaznacza, już po tygodniu rehabilitacji i odczuł wyraźną poprawę swojego samopoczucia. Mocno poprawiła się saturacja. Pacjent twierdzi, że nie odczuwa negatywnych skutków choroby pod względem kondycji psychicznej, ale fizycznie ma trochę do poprawy, aby doprowadzić swój stan do poziomu przed zakażeniem.

Podobne efekty, po tygodniu rehabilitacji zauważa Lucyna Nowak. Kobieta zachorowała w listopadzie i przez miesiąc przebywała w szpitalu. Jej stan był na tyle ciężki, że nawet po wyzdrowieniu nie była w stanie samodzielnie chodzić.

– Miałam rehabilitację prywatną, która bardzo mi pomogła. Zgłosiłam się tutaj, żeby jeszcze bardziej się usamodzielnić, usprawnić swoje płuca i wrócić do normalności. Obecnie czuję się dobrze

- twierdzi pani Lucyna. Zachwala warunki panujące w oddziale.

Życzyłabym, żeby na każdym oddziale były takie warunki, jakie są tutaj

– dodaje pani Lucyna.

Rehabilitacja pocovidowa w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu....

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie