Tajemnice zapomnianego cmentarza w Przemyślu. Może tutaj spoczywać nawet 3,5 tys. żołnierzy z I wojny światowej

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Prace archeologiczne na cmentarzu z okresu I wojny światowej przy ul. Kasztanowej w Przemyślu.
Prace archeologiczne na cmentarzu z okresu I wojny światowej przy ul. Kasztanowej w Przemyślu. Norbert Ziętal
Badania archeologiczne potwierdziły to, co niedawno znaleziono w archiwalnych dokumentach. Przy ul. Kasztanowej w Przemyślu, w miejscu, w którym przez dziesięciolecia była łąka, znajduje się cmentarz z okresu I wojny światowej. Mogą się tutaj znajdować szczątki nawet 3,5 tys. żołnierzy różnych narodowości.

- Wyraźnie widać i powtarza się to w kolejnych grobach. W trumnach układane były po dwa ciała. Naprzemiennie, głowy po przeciwległych krańcach trumny

- wskazuje jeden z uczestników badań archeologicznych.

Sporej wielkości działka przy ul. Kasztanowej na południu Przemyśla. Dawniej, przed przyłączeniem do miasta, była to wioska Pikulice. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat była tutaj tylko nieużytkowana łąka. Często wykorzystywana do spacerów z psami, czasami jako parking podczas większych uroczystości na znajdującym się po sąsiedzku Ukraińskim Cmentarzu Wojennym.

Na miejscu pracuje kilkanaście osób. Sporo widzów. Co chwilę ktoś podjeżdża. Niektórzy tylko podczas przejazdu zerkają na prace, inni wysiadają i robią zdjęcia. Rozmawiają, dopytują.

Na ślad cmentarza z okresu I wojny światowej, w archiwalnych dokumentach natrafili w ubiegłym roku przemyscy pasjonaci oraz członkowie Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl, dzięki współpracy z Instytutem Historii i Muzeum Wojen w Budapeszcie. To po tych ustaleniach, przeszło rok temu, ustawiono tabliczki zakazujące wyprowadzania na ten teren psów.

Węgrzy aktywnie uczestniczą w badaniach archiwalnych i archeologicznych w terenie

Węgrzy są bardzo zainteresowani badaniach w Twierdzy Przemyśl. Podczas I wojny światowej w Przemyślu i okolicach walczyło i ginęło wielu ich rodaków. Ścisła współpraca polsko-węgierska w tym temacie trwa od kilku lat. Nasi przyjaciele z południa przykładają do niej ogromną wagę. Kilku Węgrów z budapesztańskiego instytutu aktywnie pracuje również podczas obecnych badań archeologicznych przy ul. Kasztanowej. Mają powód. Na sąsiednim Ukraińskim Cmentarzu Wojennym znajduje się kilka nagrobków węgierskich oficerów. Wiele lat temu zostały tutaj przeniesione z sąsiedniej łąki, na której obecnie prowadzone są badania. To sugeruje, że po tą łąką żołnierzy węgierskich może być o wiele więcej.

- Kwerenda dokumentów archiwalnych oraz współpraca z historykami z Polski zajmującymi się grobownictwem wojennym, pozwoliła na zlokalizowanie i potwierdzenie istnienia cmentarza wojennego z czasów Wielkiej Wojny w Pikulicach. Dotychczas przewijały się gdzieniegdzie informacje o istnieniu takiego cmentarza, lecz nie znana była jego dokładna lokalizacja, ani liczba pochowanych. Jedyną wskazówką były zachowane groby węgierskich żołnierzy na części ukraińskiego cmentarza wojennego

- przyznaje Mirosław Majkowski, przewodniczący ZGFTP.

Podczas poszukiwań w archiwach okazało się, że znajdują się tutaj również pochówki z okresu po I wojnie, z 1920 roku. Spoczywają tutaj Rosjanie z tzw. Białej Armii gen. Denikina, korpusu gen. Bredowa.

Na terenie Twierdzy Przemyśl istniało 66 cmentarzy wojennych

Jednak dokumenty to nie wszystko. Konieczne było, zwłaszcza po tylu latach, potwierdzenie w terenie ustaleń kwerend archiwalnych. Obecne badania archeologiczne są organizowane przez Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl we współpracy z Instytutem Historii i Muzeum Wojska w Budapeszcie. Pracują członkowie Związku, Węgrzy, ale również wolontariusze – członkowie PSRH „X D. O. K.”, 3. Pułku Artylerii Fortecznej im. księcia Kinskyego i oczywiście ekipa profesjonalnych archeologów.

- Według opisów z 1936 r. znajdowało się tutaj 10 pomników kamiennych, 11 grobów rzędowych, siedem grobów masowych i jeden grób pojedynczy, na tej części, na której obecnie prowadzimy prace archeologiczne

- twierdzi Majkowski.

Po kilku dniach badań dokopano się do pierwszych szkieletów. Prace prowadzone są w różnych miejscach działki.

Z ustaleń archiwalnych wynika, że pochowanych jest tutaj od 1,5 do 3,5 tys. żołnierzy. Skąd tak duża liczba? Kilkanaście lat po zakończeniu I wojny światowej, polskie władze podjęły decyzję o komasacji cmentarzy wojennych z I wojny. W 1929 r. podczas przeniesiono szczątki cmentarzy wojennych spod fortu Iwanowa Góra, fortu Prałkowce, z Krasiczyna, Cykowa i wielu innych miejsc. Były to bardziej lub mniej liczne cmentarze. Przenoszono również szczątki z pojedynczych grobów, których nie brakowało na terenie Twierdzy Przemyśl.

Jak wynika z ustaleń ZGFTP, bezpośrednio po I wojnie na terenie Twierdzy Przemyśla istniało aż 66 cmentarzy z I wojny. Władze polskie zdecydowały o ich komasacji. Szczątki z mniejszych przenoszono na większe nekropolie. Akcja trwała do początków lat 30. ubiegłego wieku.

- Gros z tych przenoszonych żołnierzy chowanych były w grobach masowych. Ich personalia znamy, gdyż zachowały się na spisach cmentarzy pierwotnych. Mamy ok. 1,5 tys. ustalonych nazwisk żołnierzy, którzy tutaj spoczywają. Jest to jeden z największych cmentarzy Twierdzy Przemyśla, który został zniwelowany, zrównany z ziemią

- opowiada Majkowski.

Nazwisk żołnierzy poległych i zmarłych w Twierdzy Przemyśl jest ustalonych więcej. Na zlecenie Związku Gmin Fortecznych studenci Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej przygotowują aplikację, z której pomocą każdy będzie mógł odnaleźć w Internecie nazwiska poległych, zmarłych i pochowanych w różnych miejscach Twierdzy Przemyśl.

Wojskowe guziki i tabliczka znamionowa armaty austriackiej

Przez kolejne dni wykopalisk udaje się odnaleźć wojskowe guziki. Głównie armii Austro-Węgierskiej. Prawdopodobnie jest również jeden guzik rosyjski. Jest jednak tak bardzo nadszarpnięty zębem czasu, że trudno o natychmiastową identyfikację. Potrzebne będą dokładniejsze badania.

- Mamy również tabliczkę znamionową od armaty austriackiej. Prawdopodobnie miał ją w mundurze - ubraniu jeden z pochowanych

- twierdzi Majkowski.

Węgierski portal Magyar hadisírgondozás (Opieka nad grobami wojennymi na Węgrzech) zamieścił informację i fotorelację z wykopalisk w Przemyślu. Nasi przyjaciele z południa podkreślają ogromną wagę obecnych prac i już deklarują współpracę przy odpowiednim urządzeniu nekropoli.

Docelowo będzie tutaj urządzony cmentarz wojenny z okresu I wojny św. Na razie nie wiadomo, w jakiej formie. Zdecydują o tym wyniki prac archeologicznych, m.in. układ jam grobowych.

Podczas prac udało się również namierzyć ruiny budynków wojskowych. W tym miejscu, przed powstaniem cmentarza, znajdowało się laboratorium artyleryjskie. Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku produkowano tutaj amunicję do broni strzeleckiej, broni artyleryjskiej. Później, po wyburzeniu tych budynków, w tym miejscu powstała nekropolia.

To nie jedyny zbiorczy cmentarz z okresu I wojny w Twierdzy Przemyśl. Podobne znajdują się w Malhowicach, Hnatkowicach i na Zasaniu w Przemyślu. Dotychczas wiedza o nich (o liczbie spoczywających żołnierzy) była niewielka.

Ukraińskie instytucje zapowiadają, że nie uznają wyników badań

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy zapowiadają, że nie uznają badań prowadzonych przy ul. Kasztanowej. Dlaczego?

"Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy z przykrością konstatują, iż władze miasta Przemyśla jednostronnie prowadzą pracę poszukiwawcze na działce będącej przedmiotem porozumień dwustronnych między Ukrainą a Polską oraz bezpośrednio graniczącej z Ukraińskim Cmentarzem Wojennym. Ukraińscy eksperci nie zostali zaproszeni do Przemyśla ani jako uczestnicy tych prac, ani jako obserwatorzy. (...) Informacje o poszukiwaniach prawdopodobnych pochówków uczestników I wojny światowej Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy otrzymały z mediów dopiero po ich rozpoczęciu. (...) W tych okolicznościach Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy są zmuszone do stwierdzenia braku możliwości obserwowania toku prac, a tym samym uwzględnienia jakichkolwiek z ich wyników." - czytamy w oficjalnym stanowisku opublikowanym na stronie internetowej Ambasady Ukrainy w Polsce.

Takiemu stanowisku dziwi się Majkowski.

- Mamy zwrotkę pocztową z ambasady, że pismo odebrali 2 sierpnia, czyli kilka dni przed rozpoczęciem prac. Poza tym nieprawdą jest, że nie uczestniczyli w pracach jako obserwatorzy

- Majkowski odpiera zarzuty.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że obecne prace archeologiczne, a w ich efekcie prawdopodobne odtworzenie cmentarza z I wojny, stają na przeszkodzie planom utworzenia na tej działce mauzoleum żołnierzy ukraińskich.


ZOBACZ TAKŻE: W Przemyślu odkryto ogromny cmentarz z okresu I wojny światowej

Wideo

Materiał oryginalny: Tajemnice zapomnianego cmentarza w Przemyślu. Może tutaj spoczywać nawet 3,5 tys. żołnierzy z I wojny światowej - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie