Wakacje za grosze. Młody mieszkaniec Krosna doradza jak podróżować i nie wydawać za dużo. Rozmawiamy z Maciejem Tylem

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Maciej Tyl, 26-latek z Krosna Odrzańskiego za niewielkie pieniądze podróżuje po świecie. Jak to robi? Dzieli się swoją wiedzą na grupie na Facebooku: "Wakacje za grosze". Archiwum prywatne
"Wakacje za grosze" to nazwa grupy na Facebooku, którą obserwuje już ponad 20 tys. osób. A prowadzi ją mieszkaniec Krosna Odrzańskiego, który jeździ po świecie i doradza innym jak zaplanować urlopy i nie wydawać dużych pieniędzy. Rozmawiamy z Maciejem Tylem.

Maciej Tyl z Krosna Odrzańskiego 1,5 roku temu założył grupę na Facebooku o nazwie "Wakacje za grosze", gdzie krośnianin publikuje relacje ze swoich wycieczek oraz doradza jak tanio i łatwo wybrać się na wakacje za granicę. W tej chwili jego stronę obserwuje już 20 tys. osób! Udało nam się porozmawiać z Maciejem Tylem.

Zielona Góra. Zielonogórzanin Max Love opowiada jak zmienił się świat po pandemii (2019 rok):

Vlogi z Chorwacji, których... nikt nie oglądał

M. Tyl przyznaje, że jeszcze będąc dzieckiem wyjeżdżał za granicę. Nie klasyfikował to jednak jako podróże, tylko... odwiedziny u rodziny.

- Można więc przyjąć, że pierwszy wyjazd odbyłem kilka lat później, gdy na studiach latałem kilka razy do roku na południe Francji, jeden z najbardziej malowniczych i niedocenionych regionów w Europie - opowiada Maciej. Jako że przebywał tam więcej niż na typowych wakacjach, to poznawał kulturę, ludzi i smaki bardziej jako mieszkaniec niż turysta.

Swoje podróże zaczął nagrywać w 2018 roku. Zaczął od vlogów z wyjazdów z Chorwacji. Problem w tym, że... nikt ich nie widział. - Już wtedy dużo swojego wolnego czasu spędzałem nad szukaniem lotów oraz planowaniem wyjazdów, choć często się zdarzało, że sam nie mogłem z nich skorzystać. W międzyczasie, podczas rozmów ze znajomymi zauważyłem jak dużo osób w moim środowisku twierdzi, że podróżowanie na własną rękę jest ciężkie w organizacji - opowiada Maciej.

Wtedy wpadł na pomysł, że zacznie dzielić się swoją wiedzą oraz znajdowanymi ofertami z innymi. - Pomyślałem, że jeżeli sam nie mogę skorzystać z bardzo okazyjnych ofert, a do tego mam niezbędną wiedzę, którą mogę się podzielić z innymi, to przekaże ją poprzez grupę na Facebooku - wyjaśnia krośnianin. - Tak powstała grupa "Wakacje za grosze", po niej ruszył też kanał na YouTube o tej samej nazwie.

Czy znalezienie "tanich wakacji" zajmuje dużo czasu?

Ile czasu zajmuje znalezienie okazyjnej oferty w internecie? - To zależy, czasem wpadnę na coś przypadkiem, szukając oferty dla grupowiczów. Innym razem dostanę powiadomienie na maila, które można ustawić w każdej wyszukiwarce lotów - wymienia Maciej. - Gdybym miał uśrednić czas, który poświęcam codziennie na “przekopywanie” internetu to jest to około 2-3 godziny. Przez ten czas jestem w stanie zaplanować kilka wyjazdów.

M. Tyl najczęściej podróżuje z narzeczoną. Nie wyklucza jednak organizacji wyjazdów w większym gronie. - Pojawiły się takie plany, które być może się ziszczą w niedalekiej przyszłości. Są pomysły na wyjazd grupowy, w który wchodziliby członkowie grupy "Wakacje za grosze" - przyznaje M. Tyl. - Lecz do tego potrzebne jest ustabilizowanie się sytuacji na świecie.

Tanie wakacje to raczej spontaniczne wyjazdy czy jednak planowane? - Jestem osobą, która zawsze wszystko planuje z dużym wyprzedzeniem - odpowiada Maciej. - Twierdzę, że nikt kto mnie zna, opisując moją osobę nie użyłby stwierdzenia, że jestem spontaniczny. To o ile wcześniej planuje wyjazd zależy od wielu czynników, lecz zawsze daje sobie kilka tygodni na przygotowanie idealnego planu.

Wakacje za granicą w czasie pandemii

Grupa "Wakacje za grosze" wystartowała w dość niefortunnym momencie, ponieważ na początku 2020 roku świat nawiedziła pandemia koronawirusa. Czy w tym czasie w ogóle Maćkowi udawało się wyjechać?

- Przed pandemią miałem dużo ambitniejsze plany, ale nie były one możliwe do zrealizowania. Udało mi się jednak na samym początku zeszłego roku spędzić tydzień na Wyspach Kanaryjskich, a potem w październiku odwiedzić Zanzibar - wymienia mieszkaniec Krosna Odrzańskiego.

Łatwo jednak nie było, ponieważ pandemia zmieniła sytuację finansową młodego krośnianina. - Dotychczas mogłem sobie pozwolić na kilka podróży w ciągu roku dzięki prowadzeniu własnej działalności, która dawała mi niezbędne środki oraz elastyczność w przypadku urlopów - przyznaje M. Tyl. - Wszystko obróciło się do góry nogami, gdy branża eventowa, w której działam została zablokowana na początku zeszłego roku i do obecnego momentu nie ma zielonego światła, aby rozwinąć skrzydła. Z tego powodu musiałem znaleźć pracę na etacie, na szczęście los się do mnie uśmiechnął dzięki czemu do pracy chodzę i wracam codziennie z uśmiechem na twarzy. Etat daje mi stabilność, która dla mnie w życiu jest ważna. Wpływa jednak na częstotliwość wyjazdów.

Był w wielu miejscach w Europie, pływał po Atlantyku

Choć M. Tyl ma zaledwie 26 lat, to zwiedził już kawał świata. - Od mojego pierwszego wyjazdu na południe Francji udało mi się dotrzeć do Jordanii, którą razem z przyjaciółką objechaliśmy z północy na południe w 5 dni - opowiada krośnianin. - To był bardzo intensywny wyjazd, który będę wspominał z uśmiechem na twarzy do końca życia. Zwiedziłem sporą część Europy: byłem w Hiszpanii, Francji, Grecji kontynentalnej oraz na wyspach, Andorze, Niemczech, Czechach, Słowacji, Austrii oraz Włoszech. Spędziłem w zeszłym roku tydzień na jachcie, pływając po Oceanie Atlantyckim pomiędzy Wyspami Kanaryjskimi oraz prawie dwa tygodnie na Zanzibarze. Zanzibar można uznać za najdalszy wyjazd w moim życiu.

Maciej miał ambitne plany w tym roku, ale znów wiele z nich pokrzyżowała niekończąca się pandemia. - W tym roku za cel obrane miałem: Gruzję, Ukrainę, Albanię oraz jeden z krajów Ameryki Łacińskiej - wymienia M. Tyl. - Niestety, obecna sytuacja zweryfikowała moje plany dlatego też Gruzja z tych planów wypadnie. Na wakacje planuję wyjazd na Ukrainę do mojego przyjaciela, poznać "od kuchni" życie tamtejszych mieszkańców. Następnie chciałbym zorganizować kilkudniowy wyjazd do Albanii, a tegoroczne plany zakończę jednym z krajów w Ameryce Południowej. Nie ukrywam, że obecnie marzy mi się kilkutygodniowy wyjazd do USA lub Azji Południowo-Wschodniej. Lecz na to będzie trzeba jeszcze poczekać.

10 dolarów i elegancka impreza na Zanzibarze

Jak można się domyślać, z tak wielu wyjazdów Maciek musi mieć wiele ciekawych historii. I jak przyznaje, zdarzało się wiele różnych sytuacji. Opowiedział nam o jednej z nich.

- Był to dla mnie pamiętny wieczór na Zanzibarze, gdzie pojechaliśmy z narzeczoną. Przez cały nasz pobyt, mieszkaliśmy w nowo otwartym hoteliku prowadzonym przez Cipriana z Rumunii - relacjonuje Maciej. - Pewnego wieczoru zaproponował Nam wyjazd na imprezę w stylu afrykańskim w jednej z pobliskich wiosek. Zgodziliśmy się bez namysłu, lecz w naszej głowie pojawiło się wiele pytań. Jak się ubrać, na co uważać i co zrobić, aby nie wyróżniać się zbytnio w tłumie? Postawiliśmy na ubiór codzienny oraz 10$ w kieszeni.

Trafili jak kulą w płot, ponieważ okazało się, że na imprezie wszyscy byli ubrani elegancko, a krośnianin ze swoją drugą połówką wyróżniali się jeszcze bardziej niż zwykle. - Zastaliśmy scenę na plaży, na której była grana muzyka reggae, ogromny infinity pool oraz niesamowicie wykonane drewniane wiaty z antresolami, na których mogliśmy posłuchać muzyki, oglądać jak odpływ zabiera Nam wodę spod stóp, trzymając przy tym jeden z lokalnych trunków - opowiada M. Tyl. - Wokół wszyscy byli bardzo elegancko ubrani, a 10 dolarów nie wystarczyło na cały wieczór - śmieje się krośnianin.

- Niemniej jednak był to jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu, który miał jeszcze ciekawe zakończenie. Przekonaliśmy się o kiepskiej jakości afrykańskich dróg. Podczas powrotu do hotelu, około godz. 2.00 w nocy byliśmy zmuszeni... wymieniać koło. - dodaje M. Tyl.

Maciej Tyl, 26-latek z Krosna Odrzańskiego za niewielkie pieniądze podróżuje po świecie. Jak to robi? Dzieli się swoją wiedzą na grupie na Facebooku:
Maciej Tyl, 26-latek z Krosna Odrzańskiego za niewielkie pieniądze podróżuje po świecie. Jak to robi? Dzieli się swoją wiedzą na grupie na Facebooku: "Wakacje za grosze". Archiwum prywatne

Ile trzeba zapłacić za tanie wakacje?

Musieliśmy zapytać również Maćka o koszty wyjazdów. 26-latek przyznaje, że jest wiele czynników, które wpływają na cenę, a największą najczęściej jest cena biletu.

- Najdroższy wyjazd, jaki odbyłem to wspomniany już Zanzibar, który wyniósł mnie około 4500 złotych, lecz tutaj większość kwoty pochłonął bilet, za który zapłaciłem 2500 złotych w obie strony - wylicza M. Tyl. - Najtańszym wyjazdem były Ateny z 2019 roku, które wyniosły mnie niecałe 800 złotych za tydzień. Chociaż twierdzę, że gdybym organizował ten wyjazd z wiedzą, którą obecnie posiadam to koszt całkowity wyniósłby znacznie mniej.

Przygody Maćka oraz okazje, którymi się dzieli można śledzić na jego grupie: "Wakacje za grosze". Ma również kanał YouTube, na którym umieścił kilka relacji ze swoich podróży. Możecie go znaleźć tutaj: Wakacje za grosze YT

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Wakacje za grosze. Młody mieszkaniec Krosna doradza jak podróżować i nie wydawać za dużo. Rozmawiamy z Maciejem Tylem - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie