Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Aktywistki z Przemyśla przed sądem za rozwieszanie plakatów na drzewach

Łukasz Solski
Łukasz Solski
Aktywistki wspierała w sądzie grupa przemyślan.
Aktywistki wspierała w sądzie grupa przemyślan. Nadesłane
Sąd Rejonowy w Przemyślu uniewinnił Lilę Kalinowską i Jagę Hryniszyn od zarzutu nielegalnego powieszenia plakatów i naruszenia estetyki miasta. Kobiety nie przyjęły w listopadzie ub. r. mandatu po 500 złotych od Straży Miejskiej.

W piątek, 10 listopada 2023 r. Lila Kalinowska i Jaga Hryniszyn powiesiły na drzewach nad Sanem, 19 plakatów z petycją Towarzystwa Ulepszania Miasta wzywającą mieszkańców do obrony wybrzeża, drzew tam rosnących, spokojnej przestrzeni. Plakaty w neonowym, żółtym kolorze (takimi kolorami oznacza się drzewa do wycinki) przymocowały papierową taśmą, by nie uszkodzić drzew. Plakaty te zamierzały zdjąć 3 dni później.

- Zamierzeniem było to, by w weekend, kiedy ludzie spacerują nad Sanem, mogli zapoznać się z petycją i mogli przyłączyć się do planowanej na 12 listopada pikiety w obronie wybrzeża. Po trzech godzinach Straż Miejska odnalazła mnie i zaproponowała 500 zł mandatu za wykroczenie art 63a p1 KW - mówi Lila Kalinowska.

- Artykuł ustanowionych w stanie wojennym po to, by pod pozorem dbałości o czystość szykanować opozycjonistów za kolportaż ulotek, został ponownie użyty przeciwko społeczniczkom. Odmówiłam przyjęcia mandatu.

Mandatu nie przyjęła także Jaga Hryniszyn.

Żadna z nich nie poczuwała się do winy, a zaproponowaną kwotę mandatu odebrały jako szykanę.

Straż Miejska w Przemyślu skierowała sprawę do sądu o ukaranie. Sąd Rajonowy w Przemyślu w trybie upominawczym ukarał obie społeczniczki naganą. Uznał ich winę, ale z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu, ważny interes społeczny oraz zadeklarowaną wolę posprzątania plakatów po określonym czasie, odstąpił od ukarania obu grzywną.

Straż Miejska odwołała się od tych wyroków, żądając wymierzenia kary finansowej. Grzywnę zmniejszono do 100 zł, ale pojawiła się nawiązka na rzecz Zakładu Usług Komunalnych w kwocie 481 złotych, bo tyle wyniosły koszty usunięcia plakatów.

Ostatecznie sąd uniewinnili obie aktywistki od zarzutów naruszenia estetyki miasta poprzez nielegalne rozwieszenie plakatów. Podkreślono, że nie istnieje podstawowa przesłanka, by zastosować kary z Kodeksu wykroczeń, jaką jest szkodliwość społeczna czynu.

- W ocenie sądu nie sposób uznać, żeby czyn, którego dopuściła się obwiniona, był społecznie szkodliwy. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę szczytne intencje, którymi się kierowała, jej zamiarem było poinformowanie jak największej rzeszy mieszkańców Przemyśla o dość problematycznym remoncie Wybrzeża Ojca Świętego Jana Pawła II i 22 Stycznia - czytamy fragment uzasadnienia wyroku uniewinniającego L. Kalinowską.

Straż Miejska po otrzymaniu uzasadnienia wyroku ma podjąć decyzję w sprawie ewentualnego, kolejnego odwołania.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Aktywistki z Przemyśla przed sądem za rozwieszanie plakatów na drzewach - Nowiny

Wróć na przemysl.naszemiasto.pl Nasze Miasto